Jak zwalczyć presję i stres? - krok po kroku
![]() |
Godzina 4.18 rano. Śpisz. Przychodzi do Ciebie sms. Zrywasz się na równe nogi, bo przecież mogło stać się coś ważnego. Twoje dwu miesięczne dziecko się budzi i wiesz, że już nie pośpisz. Czytasz sms'a trzymając niemowlaka na ręku. Czytasz: „Dasz radę. Dzisiaj pokażesz co potrafisz. Będziesz wielki jak zrealizujesz plan. Do końca zostało ci 52 dni.” To od szefa. Miał być motywujący a okazuje się, że... nie jest. Wkurzasz się na szefa, na firmę, na siebie... Dziecko znowu zaczyna płakać. Zastanawiasz się jak długo jeszcze wytrzymasz. Ostatnia rzecz, o której teraz myślisz to target, który masz osiągnąć.
Godzina 23.35. Leżysz w łóżku. Jesteś zmęczony, zniechęcony, smutny. Nie możesz zasnąć. Przychodzi do Ciebie sms. Zrezygnowany podnosisz telefon. „Proszę o pisemny raport dlaczego dzisiaj tak mało sprzedałeś. Masz na to 30min. Wyślij mi też twój plan aktywności na jutro. Pamiętaj, że codziennie masz sprzedać x sztuk. Jak tak dalej pójdzie, to będę Cię musiał zwolnić, a wiesz jak bardzo nie lubię zwalniać.” Sam nie wiesz dlaczego wstajesz z łóżka i idziesz do komputera. Piszesz wyjaśnienia i plan. O godz. 1.30 lądujesz w łóżku... 4.18 przchodzi sms: „Pamiętaj, że do końca realizacji planu zostało 51 dni. Człowiek jest tyle wart ile sprzedaje...” . Rzucasz telefonem o ścianę...
Znasz może taką sytuację? To tylko jeden z łagodniejszych sposobów wywierania wpływu na pracowników sprzedaży. Cel: sprzedawać więcej, szybciej, sprawniej. Argument szefa: „Mnie cisną to i ja cisnę”. Rezultat: nie osiągnięcie celu, szybkie wypalenie pracowników i fikcyjne dane w raportach.
Zobacz: Równowaga pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym - jak ją osiągnąć?
Podobne artykuły: | Polecamy: |




