Czy jesteś szefem tyranem?
![]() |
Szef krytykował wszystko, od ludzi począwszy, poprzez ich pomysły, drogę realizacji aż do wyniku. Był tak nieprzyjemny, że każde jego słowo wbijało się w uczestników jak sztylet. Mimo usilnych starań członków zespołu na ratowanie istniejącego projektu, został on zmiażdżony. Łącznie z tym, że pewne narzucone przez szefa kroki nie były zgodne z prawem. Zespół zdemotywowany, wkurzony, pozostawiony w poczuciu bezradności po spotkaniu rozszedł się do swoich stanowisk pracy. Najgorsze było to, że w głowach pracowników potwierdzone zostały przekonania „nie bądź proaktywny, bo dostaniesz po głowie” albo „cokolwiek zrobisz, zrobisz źle” albo „i tak jesteśmy do du…y”. Część z tych przekonań oczywiście dotyczy szefa.
Widok zrezygnowanych, zdemotywowanych członków zespołu i obrażonego na cały świat szefa, był najsmutniejszą rzeczą, którą spotkałam tamtego tygodnia. A świadomość tego, że przepaść pomiędzy nimi z każdą sekundą się powiększa nie napawała mnie optymizmem co do przyszłości tego zespołu.
To zupełnie absurdalne wydarzenie skłoniło mnie do refleksji, której owocem jest ten artykuł. Nie wiem, czy już się zastanawiałeś nad zjawiskiem „szef tyran”… Ja jeszcze tego samego dnia siadłam przed komputerem i utworzyłam moją prywatną listę błędów szefa - tyrana, które doprowadzają zespół do krawędzi rozpaczy i przygotowywania dokumentu rozpoczynającego się od słów: „Uprzejmie proszę o rozwiązanie ze mną umowy o pracę…..”
Podobne artykuły: | Polecamy: |




